stópki

Wiem, wiem… blogi parentingowe bez cudownych sesji z pięknie ubranymi dzieciaczkami raczej nie mają szans przetrwać w blogosferze.
Ja jednak zaryzykuję 😉

Ten blog powstał jako,
raz – żebroblog gdzie mogę pokazać jak wygląda droga do większej sprawności Misia, żeby osoby dzięki którym możemy zbierać pieniądze na jego kosztowną rehabilitację widziały jak bardzo mu pomogły. Dziękujemy! :*
dwa – bo sama ze sobą nie radziłam sobie z emocjami które towarzyszą każdej mamie wcześniaka czy chorego dziecka, a ileż można żalić się znajomym ?

Teraz wiem, że chciałabym aby ten blog niósł jeszcze jedno przesłanie, żeby był bazą wiedzy – tej teoretycznej ale i praktycznej, zdobytej przez nas w boju.
Żeby można było podnieść na duchu chociaż jedną mamę czy tatę niepełnosprawnego dziecka czy też maluszka przedwcześnie urodzonego bo chociaż dalej zmagamy się z wieloma chorobami to wiemy już jakie kroki należy uczynić żeby pomóc dziecku.
A także, chciałabym Wam pokazać jak wielkie cuda może zdziałać zwykły, pełen miłości masaż Shantala.

Stałam nad inkubatorami trzy razy. Trzy razy byłam bezradna i oszołomiona sytuacją, tak, do pewnych rzeczy człowiek się nie przyzwyczaja… I trzy razy udało mi się przejść te trudną i bolesną drogę więc wiem jak potraf być ciężko.

Dlatego też mam nadzieję że wybaczycie nam braki sesjowo/ciuchowo/gadżetowe i przyjmiecie naszą propozycję.
Chciałabym aby co czwartek powstał jeden wpis odnośnie wcześniactwa, sprzętu, aparatury, rehabilitacji, pielęgnacji neurorozwojowej, tego gdzie szukać pomocy a także masażu Shantala, tego dlaczego jest to tak dobre zarówno dla dziecka jak i rodziców. Będą też wywiady :)

HOT or NOT ? 😛

A na dole … sami zobaczcie … Kazik na początku swojej trudnej drogi i po 7 miesiącach.

kazik

kazmarynarz