newspaper-568058_1280
” Wcześniaki. Dlaczego o tym się nie mówi? „
cyt.
„Wszystkie dzieci Marty były wcześniakami. U Zuzanny, Marianny i Kazimierza zdiagnozowano hipertrofię (ważyły więcej, niż wskazywałby na to ich wiek płodowy). Każda jej ciąża była zagrożona, jednak lekarze nie wiedzieli, dlaczego. Przy Kaziku, najmłodszym dziecku, Marcie pękła macica. Dlaczego pękła? Nie wiadomo.”
cyt.
„Warto podkreślić, że to nie masa ciała, ale jego dojrzałość decyduje o przeżyciu dziecka. Jeśli maluch, który waży 450 gramów, będzie miał wystarczająco dojrzałe płuca czy układ trawienny, ma szanse na przeżycie, więc podejmujemy próby ratunku. Oczywiście w tym momencie trudno nam powiedzieć, jakie będzie jego dalsze życie – tłumaczy prof. Lauterbach.” – dziękuję Panie Profesorze za to zdanie…
Cały wywiad ze mną oraz z innymi mamami wcześniaków można przeczytać tutaj: KLIK

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-wczesniaki-dlaczego-o-tym-sie-nie-mowi,nId,1881117#pst95195846utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  1. Kiedy czytam takie artykuły boję się, że zostanę posadzona o wspolczucie, albo że czytam takie historie by się dowartościować bo dane było mi urodzić córkę w 40 tygodniu a syn jest już u mnie 37 tygodni. A ja czytam po to by mieć świadomość, by móc podjąć próbę zrozumienia innych matek. Po to by w razie spotkania z mama, ktorej dziecko urodzilo sie nie o czasie móc podjąć z nią rozmowę, by nie przemilczeć tego tematu , by nie rozleciec się przy niej. By poznać dziecko, by moje dziecko także umialo nauczyć się ze wokół nas żyją dzieci a także dorośli, z którymi my powinniśmy żyć normalnie a nie udawać ze ich nie ma.
    Kiedyś byłam świadkiem sytuacji, gdzie dziecko z jakąś wadą /zaburzeniem nie wiem co mu dolegalo, w sali zabaw dla maluchów -macha rączkami, gugal do dzieci obok , cala trójka była może w wieku 7 msc … mamy tej dwójki zabrały dzieci od niego bo nie chciały by ich dzieci patrzyły na towarzysza. … wspominam to teraz przy okazji wywiadu z wami bo to może spotkać każdego z nas. Nie każde dziecko może różna w nas do terminu, nie każde donoszone może być zdrowe.
    Kiedy pierwszy raz weszłam do Ciebie nie myślałam, że zwariowalas rodzą kolejne dzieci. Pomyslalam tylko jak to możliwe, że można jednego człowieka doświadczyć tyle razy. Nie jednego człowieka bo was dwoje jako rodziców. Podziwiam was za siłę. Za miłość i wasz uśmiech :) za to, że ciężkie tematy ośrodka, lekarzy są tutaj przerabiane jak każdy inny temat. Dla mnie to coś innego, niestandardowe go a dla was to codzienność. Ciężka, ale dająca nadzieje na lepsze życie dzieci :)
    Przesyłam buziaki! :*

  2. Kochana, przytoczę Ci niedawną sytuację i tekst znajomej ” Wiesz, zaprosiłabym Was ale twoje dzieci sA takie trochę, no wiesz i nie pasowałoby to do klimatu ” …
    Dziekuję osobom takim jak Ty , że chcecie poznać historię dzieci „trochę, no wiesz… ” Nawet nie wyobrażasz sobie, jakie to ważne dla nas jako rodziców niepełnosprawnych dzieci i dla samych tych dzieciaków! Dziekujemy :*

Zostaw komentarz