sigmund-freud-400399_1280

We wtorek i środę mieliśmy wizytę u neurologa. Najpierw KaźMiś , później dziewczęta.

Wyniki ?

Kazimierz.

Źle, źle, wszystko źle. Dno i kawał mułu. Bardzo opóźniony fizycznie, nie robi tego, tamtego i jeszcze tego…

Jednostronne porażenie mózgowe dziecięce.

No kurdę! Chyba nie mówimy o tym samym dziecku ?!

Ja i nasza ukochana rehabilitantka z Dzielnego Misia widzimy gigantyczne postępy ! Dzieciak ruszył z kopyta i rozwija się fantastycznie.

No ok, ma pewne problemy ale ma prawo je mieć.

Ok, nerwy oczka i w buzi to osobny temat ale nad tym pracujemy i jest coraz lepiej np. z jedzeniem :)

W naszym ośrodku na NFZ każą go pionizować co w takich wypadkach robi się jedynie przy bardzo wiotkich dzieciach. Tak samo rozmijają się z potrzebą ortez i krzesełka rehabilitacyjnego dla młodego.

Myślę, że nadchodzi moment gdzie trzeba się określić, który ośrodek wybrać i trzymać się jednej wersji co do rehabilitacji Kazika.

Raczej nie mamy wątpliwości komu zaufać 😉

Marianna.

Wizytę u neurologa zleciła nam dr Seroczyńska. Chodzi o ‚mroczki’ przed oczkami, które widzi cały czas. Okulistycznie jest ok, mieliśmy sprawdzić jak jest neurologicznie. I także jest ok :) Wszystkie odruchy prawidłowe, wszystko dobrze, nie ma do czego się przyczepić :)

Cudownie ! :)

A mroczki? Nie wiadomo. Mamy zgłosić się za pół roku na kontrolę. Być może po operacji małej Geslerowej wszystko minie :)

Zuzanna.

I tu się zaczyna … :(

Nie mam siły opisywać całej bardzo długiej wizyty, napomknę tylko co najważniejsze.

Wszystkie odruchy złe, ciężki przypadek. Na pewno ma jakąś chorobę neurologiczną, teraz szukamy którą. Wymieniona jest dystonia KLIK  , coś tam na ‚m’ , jednak pani neurolog stwierdziła, że objawy najbardziej skłaniają do postawienia diagnozy młodzieńczej odmiany pląsawicy KLIK + do tego padaczka.

Od razu dostaliśmy skierowanie do szpitala. Idziemy najpierw do jednego szpitala na odział pediatrii, tam robimy jakieś podstawowe badania. Później będą ja przewozić na neurologię do Centrum Zdrowia Dziecka i tam maja dokładnie ‚przeskanować mózg’ jak powiedziała lekarka. Mamy zlecony stos badań, począwszy od morfologii skończywszy na EEG, tomografii itd

Jeżeli chodzi o koligacje rodzinne to nie będę Wam tego wszystkiego opisywać teraz. Powiem tylko, że na razie najpoważniejsze choroby które zaatakowały Zuzę, przejęła po swoim biologicznym ojcu i spodziewałam się ich wystąpienia wcześniej czy później.  Tak też może być i w tym wypadku.

 

Tyle na dzisiaj.

Muszę chyba odespać ostatnie dni …

  1. Pocieszanie i mówienie, że wszystko będzie dobrze nietety nie pomogą w tej sytuacji…Wiem coś o tym…Oliwierek jest również wcześniakiem (ale w porównaniu do Twoich dzieciaczków to pikuś, ponieważ wytrzymał do 35 tyg.).Nie było i nie jest łatwo od początku…Jednak to bardzo dzielny chłopak i wierzę, iż przyjdzie czas kiedy ,,wszystko” wyrówna. Rozumiem, że jest Ci bardzo ciężko i pewnie czujesz się bezradna…:(.My również wybieramy się do szpitala w celu przeskanowania mózgu;), ale niestety wolny termin dopiero od 7 grudnia, zatem czekamy…Trzymam za Was mocno kciuki!Pozdrawiam serdcznie:*

  2. To wszystko brzmi okropnie i nawet sobie nie wyobrażam, co teraz możesz czuć, ale powiem Ci jedno masz fantastyczne dzieciaki, a one mają najlepszych rodziców pod słońcem. Bądźcie dzielni, przesyłam Wam moc pozytywnej energii i wierzę, że wszystko się ułoży i pójdzie po Waszej myśli :) Trzymajcie się dzielna rodzinko, jesteście cudowni 💗

  3. Tak to jest, ja za czym trafiłam do tego właściwego neurologa usłyszałam, że moje dziecko jest opóźnione i potrzebuje rehabilitacji. A okazało się, że mój wcześniak potrzebuje czasu, stymulacji rodziców, a jego rozwój przebiega wg wieku korygowanego czyli… normalnie. Rediagnozuj i trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło.

Zostaw komentarz