brothers-457237_1920
Opowiem Wam bajkę o pewnym chłopcu i dziewczynce.
 
W pięknym, kolorowym kraju żył sobie śliczny chłopczyk i dziewczynka. Oboje byli niepełnosprawni ale na ich buziach zawsze gościł uśmiech.
 
Któregoś dnia okazało sie, że chłopczyk potrzebował nowego wózka inwalidzkiego i zaopatrzenia ortopedycznego na ciałko, rączkę i nóżkę.
Napisał więc list do osób zajmujących się tego typu sprawami i poprosił o potrzebne mu rzeczy:
1. nowy wózek inwalidzki który kosztuje w wersji podstawowej ok 8 tyś zł + dodatki do niego czyli całość ok 12 tyś zł
2. o ortezę na nóżkę za 1-1,5 zł
3. o ortezę na rączkę za 500 zł
4. a także kombinezon na ciałko za ok 1 tyś zł + koszty przesyłki ok 20 dol.
5. i o specjalny sprzęt logopedyczny za ok 600 zł żeby zacząć kiedyś dobrze mówić
6. do tego cały czas potrzebował rehabilitacji i neurologopedy i terapii SI i dogoterapii i terapii ręki.
 
Dziewczynka natomiast potrzebowała szybko
1. operację na nóżki za 7 tyś zł
2. a także intensywnej rehabilitacji i leczenia
 
Jako że oboje chorowali dodatkowo na padaczkę potrzebowali także wizyt u epileptologów które kosztowały od 200zł do 400zł oraz drogich kilku leków przeciwpadaczkowych.
 
W pięknym kraju wszyscy wiedzieli, że chłopczyk i dziewczynka nie urodzili się tacy chorzy specjalnie i wolą bawić się z innymi dziećmi a nie pisać listy, więc dostali szybko wszystko czego potrzebują i co nie jest ich wymysłem a sprzętem ratującym ich zdrowie.
 
Za górami, za lasami był jednak inny kraj w którym chłopczyk dostanie:
1. na wózek 3 tyś zł refundacji z nfz a resztę do tych 12 tyś muszą zapłacić rodzice
2. dostanie refundację w połowie na ortezę na nóżkę
3. nie dostanie żadnej refundacji na ortezę na rączkę
4. i na kombinezon tez nie dostaną refundacji
5. na sprzęt logopedyczny… a nie, na sprzęt też nie
6. za to rehabilitację i inne ćwiczenia refunduje nfz… w wymiarze 30 minut 2 x w tyg (hahaha)
 
Dziewczynka, no cóż:
1. miała by refundację na operację ale niestety… te kliny, które muszą wbić jej w stopkę są za drogie i cóż, musi zapłacić całą kwotę sama
2. nfz zapłaciłby za jej terapię ale … już jest za stara żeby załapać się do ośrodka którego potrzebuje
 
Tańsze leki na padaczkę dostaną oboje tylko wtedy, kiedy któryś z lekarzy zlituje się i postawi na recepcie literkę R – ale nie każdy lekarz chcę, bo nfz bardzo dokładnie sprawdza ile takich literek już postawił w tym roku…
 
Zgadnijcie – w którym kraju żyją Misie?

Zostaw komentarz