Hej to ja, mały Miś czyli Kazik. Chociaż już dawno temu miałem 2 urodziny, to ta moja Mama ciągle nie miała czasu, żeby wrzucić post o tym, jak zmieniałem się przez ten czas. A przecież ja zmieniłem się baaardzo! Nie będę za dużo pisał, za to pokaże Wam mnóstwo zdjęć. Mama zawsze dbała o to, […]

Czytaj więcej →

Uff… U nas tyle kłopotów z padaczką obu Misiów że nie mam zupełnie czasu na wpisy Ale gdyby ktoś chciał śledzić co u nas słychać to zapraszam na stronę na fb (klik ->) Kazik i Zuzia Tymczasem Miś rośnie i robi znowu niesamowite postępy :):):) Jest dalej na dwóch lekach przeciwpadaczkowych, na Depakine i Trund. […]

Czytaj więcej →

Miś chodzi jak na swoje możliwości całkiem nieźle już 😀 Nie mówi dalej ale za to pilnie uczy się porozumiewać komunikacją alternatywną i wspomagającą. Chodzi do psychologa, do cioci Eweliny (do naszego Dzielnego Misia). Ze spotkania na spotkanie Miś robi ogromne postępy Z atakami padaczki jest różnie – ostatnio epileptolog zmniejszył mu jeden z leków […]

Czytaj więcej →

Rozmiar 110, waga +/- 14 kg Słuszną linie ma nasza partia 😀 Chodzi, chociaż źle ale przecież miał nie chodzić 😉 Nie mówi ale o tym napiszę Wam w osobnym poście o wizycie u neurologopedy – nie będę miała dobrych wieści tym razem :/ Ćwiczy dalej dzielnie nasz Miś, ostatnio zamiast tejpów miał pas jednak […]

Czytaj więcej →

W tym miesiacu mały Miś miałby roczek Robimy szybkie podsumowanie tego, co umie już Kazik : -siedzi -raczkuje -staje przy meblach -uwielbia zabawę klockami, czytanie książeczek – ale najbardziej lubi zabawę … garnkami – mówi „daj” i „nie”, czasem powie coś w rodzaju „ta” a nawet wydawało mi się że kiedyś zawołał „cy” (że cyca […]

Czytaj więcej →

Miś ma 13 miesięcy. Nauczył się już prawie samodzielnie jeść, raczkuje, staje przy meblach, wyjmuje talerze ze zmywarki 😀 Ten Miś. Miś, który według diagnozy miał być roślinką, leżeć i patrzeć w sufit… Początki były straszne. Niedotlenienie, kilkakrotne reanimacje, transfuzje krwi. Osiem miesięcy pod tlenem i na ssaku. Niekończące się problem zdrowotne. Nie dawano nam […]

Czytaj więcej →

Pierwszy rok Ciężko uwierzyć że już minął rok! Dokładnie rok temu, po dwóch dniach leżenia na porodówce, gdzie lekarze walczyli o każdy dzień dłużej spędzony w maminym brzuchu na świecie pojawił się nasz synek. Tygodnie spędzone na patologii ciąży z trzy centymetrową dziura w macicy. Dwukrotne podawanie sterydów na dojrzewanie płucek. Ciągłe monitorowanie tętna dziecka […]

Czytaj więcej →

Dziś Misia 9 miesiąc życia, korygowany 7. Co umie już Miś ? Ooo, umie już naprawdę dużo! Jestem z niego tak bardzo dumna Potrafi : – utrzymać się przez chwilkę na rękach w podporze i na nogach – obracać się czasami z brzucha na plecki (co prawda, w większości wypadków wybiera jedną stronę) – chwyta […]

Czytaj więcej →