Mało mnie tu ostatnio ale jak wiecie dużo dzieję się ‚na żywo’. Szpitale, szpitale i jeszcze raz szpitale :/ A do tego życie potraktowało nas bez znieczulenia. Znieczuleniem właśnie. WTF ?! Po operacji przywożą mi na salę moją 5 letnią córeczkę i mówią że były komplikacje. Dziecko zaintubowane. Później dostaje krwotoku. Buzią, noskiem. Aaa nikomu […]

Czytaj więcej →